Peperoncino

Fot. Bartek Kieżun

Autor: Bartek Kieżun

Każdy dom, każde mieszkanie i każdego człowieka w Neapolu chroni czerwony rożek. Niegdyś wytwarzany przez jubilerów z korala, dziś coraz częściej zastępowany jest plastikiem. Nie zmienia to jednak jego podstawowej mocy. Nadal chroni mieszkańców przed złem i jest skuteczny w każdej postaci.

Czytaj dalej „Peperoncino”

Reklamy

Res musealiae: Rzeczy z którymi stykały się kobiece ręce. 2018 Rokiem Praw Kobiet. O dychotomicznym podziale ról.

Tradycyjny wypiek chleba w państwa Tutków
w. Ciosmy, pow. biłgorajski, woj. lubelskie
fot. U. Gmachowska, 1977 r., Arch. PME N. 1582

Autor: Małgorzata Jaszczołt

Zainteresowanie dawnymi sposobami życia: technikami rękodzielniczymi i rzemieślniczymi, przetwórstwem pożywienia, ale też barwnym folklorem, stwarza możliwość powrotu do niedzisiejszych zajęć, ich reaktywacji, przypomnienia dawnych wartości, także na nowo interpretowanych. Dotyczy to także „tradycyjnych zajęć kobiecych”. Od wielu już lat popularność zdobywają np. warsztaty robótek ręcznych: dziergania na drutach, szydełkowania, hafciarskie. Dlatego w Dniu Kobiet rozpoczynamy nowy cykl, który będzie poświęcony pracy kobiet. Prezentacja ta pozwoli nie tylko na poznanie tradycyjnych kobiecych zajęć, ale też na dowartościowanie codziennej pracy kobiet. Ale przywoływanie zapomnianych technik i sposobów gospodarowania nie ma na celu utrwalania i propagowania tradycyjnego podziału ról – współcześnie zajęcia kobiece testują przecież z powodzeniem także mężczyźni. Gorąco do tego zachęcamy :-).

Czytaj dalej „Res musealiae: Rzeczy z którymi stykały się kobiece ręce. 2018 Rokiem Praw Kobiet. O dychotomicznym podziale ról.”

Skrzynia bandaji jako przykład koreańskiej estetyki i funkcjonalności

PME 25013,1 E Fot. Edward Koprowski

Autor: Bogna Łakomska

W porównaniu z innymi krajami Azji, sztukę i kulturę Korei prezentuje się w Europie stosunkowo rzadko. Zaledwie kilka europejskich muzeów posiada galerie koreańskie. Niemniej wydaje się, że świadomość i zainteresowanie Koreą wśród Europejczyków wzrasta, co inspiruje do tworzenia nowych form edukacji i ekspozycji muzealnych. Dlatego też Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie postanowiło uruchomić projekt kolekcjonerski oparty na koreańskich artefaktach i otworzyć długoterminową wystawę poświęconą kulturze Korei. Największą grupę obiektów (ponad 60 sztuk) jak dotąd pozyskanych przez Muzeum zakupiono z prywatnej galerii we Frankfurcie nad Menem.

Czytaj dalej „Skrzynia bandaji jako przykład koreańskiej estetyki i funkcjonalności”

Res musealiae: Krok do przodu, krok do tyłu. Przetak, rzeszoto, młynek, wialnia i Bizon

PME 8360 Przetak, Morze, woj. podlaskie, wyk. ok. 1914 r., Fot. Edward Koprowski

Autor: Małgorzata Jaszczołt

Każde z tych słów wydaje się pochodzić z innej rzeczywistości, ale wszystkie określane nimi narzędzia służą do tego samego, czyli czyszczenia wymłóconego ziarna; bo młocka to nie koniec pracy z ziarnami zbóż. Po wymłóceniu ziarno należało oddzielić od plew, wyselekcjonować to lepszego i gorszego gatunku, wysortować nasiona chwastów oraz drobne kamyczki. Łodyżek słomy pozbywano się przy pomocy grabi, którymi przegrabiano ziarno. Następnie przewiewano zboże drewnianymi szuflami. Do tego celu potrzebna była siła wiatru, dlatego też czynność tę wykonywano przy otwartych wrotach stodoły. Przewietrzanie, czyli przesypywanie zboża przy pomocy szufli, pozwalało także na lepszą konserwację ziarna i zabezpieczało je przed wilgocią oraz ograniczało rozwój szkodników zbożowych, tzw. wołków.

Czytaj dalej „Res musealiae: Krok do przodu, krok do tyłu. Przetak, rzeszoto, młynek, wialnia i Bizon”

Bóg-słoń, bóg-łakomczuch

Ganapati, Riddhi oraz Siddhi

Bóg Ganeśa, zwany też Ganpati, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych i najsympatyczniejszych bóstw hinduskiego panteonu. Jego wygląd jest bardzo charakterystyczny: ma on głowę słonia, jeden ułamany kieł, wydatny brzuch i kilka rąk trzymających atrybuty władzy. Ze stoickim spokojem zasiada na swoim niepozornym wierzchowcu: małej myszy. Skąd jednak głowa słonia i złamany kieł?

Czytaj dalej „Bóg-słoń, bóg-łakomczuch”

Res musealiae: Półtora kija, który nad głową wywija

Cep kapicowy – wiązanie, Trześniów, woj. podkarpackie, wyk. przed 1939 r. PME 1524 Fot. E. Koprowski

Autor: Małgorzata Jaszczołt

Popularne powiedzenie głosi, że coś jest „proste jak budowa cepa”. Bo z czego składa się cep? Z dwóch połączonych „czymś” kijków: bijaka i dzierżaka. Przy bliższym oglądzie można jednak zauważyć, że to, co w cepie nie jest takie proste, to sposób połączenia tychże dwóch kijków: przy pomocy kapic (rodzaju kapturków), gązewki (kilkuwarstwowego zwoju rzemiennego, przewiązanego trokiem skórzanym pośrodku i łączącego bijak z dzierżakiem), ogniw (z wywiercony otworem w bijaku), pętlic. Uwiązy wykonywane były z pęcin: cielęcych, świńskich, rzadziej krowich lub końskich, sznura lnianego lub konopnego, skóry węgorza, prętów leszczynowych, korzeni jałowca.

Czytaj dalej „Res musealiae: Półtora kija, który nad głową wywija”

Notatki z badań terenowych: Koziołek, koziołeczek!

Wystawa „Czas Świętowania” – fot. Mariusz Raniszewski

Autor: Justyna Laskowska – Otwinowska

Powszechnie znaną etnografom praktyką ludową były karnawałowe tańce w obecności trójnogiego koziołka lub figury chłopca zwanego koziołkiem. Zwyczaj znany z terenów Kujaw i Wielkopolski dotyczył dziewcząt, które mimo odpowiedniego wieku, nie wyszły danego roku za mąż. We wtorek przed Środa Popielcową dziewczęta zbierały się w karczmie na tańce. Obok kapeli stawiały figurkę koziołka (symbol męskości i płodności) i talerzyk na datki dla kapeli. Mówiło się, że w ten sposób dają swój „podkoziołek” czyli okup za panieństwo. Jednocześnie okup ten miał być składany w  intencji szybkiego zamążpójścia.

Czytaj dalej „Notatki z badań terenowych: Koziołek, koziołeczek!”

Pocztówka z terenu: Skrzynie cechowe z Domu Greckiego

Skrzynia cechowa obnoszona w trakcie karnawałowego pochodu Lolelii w okolicach Sibiu w Rumunii. Zdjęcia wyk. Justyna Laskowska-Otwinowska

Autor: Justyna Laskowska – Otwinowska

Druga notatka z badań terenowych w ramach projektu „Odkrywanie skarbów dziedzictwa południowej Małopolski” dotyczy sprawy nieco pobocznej w stosunku do głównego tematu badań, ale bardzo ciekawej. Zacznijmy od kontekstu zjawiska. Otóż kultura Górali Kliszczackich zaliczana jest do tak zwanych „przejściowych”, gdyż zawiera w sobie zarówno elementy góralskie, jak i nizinne. Upraszczając, można rzec, że kulturowo to Górale i Krakowiacy w jednym – choć sami Kliszczacy uważają się za górali. Miejscowością, która stała się namacalną granicą tego rozróżnienia, są Myślenice – miasteczko podkrakowskie, jednocześnie siedziba powiatu. Dlatego jednym z głównych źródeł wiedzy o Kliszczakach jest książka Romana Reinfussa pt. Monografia powiatu myślenickiego.

Czytaj dalej „Pocztówka z terenu: Skrzynie cechowe z Domu Greckiego”

Rogale świętomarcińskie

fot. Bartek Kieżuń

Autor: Bartek Kieżuń

Z racji mnóstwa spraw, jakimi musi się zajmować, Święty Marcin ma pełne ręce roboty przez cały rok. Jest patronem między innymi hotelarzy i dzieci, podróżników i kapeluszników, a nawet więźniów. W listopadzie rzeka zajęć wzbiera jednak szczególnie, bo ten miesiąc to czas świętomarcińskich rogali, wina i gęsiny, z którymi święty ma wiele wspólnego.

Czytaj dalej „Rogale świętomarcińskie”